IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Fabuła

Go down 
AutorWiadomość
Nate
Nieumiarkowanie
avatar

Posts : 22
Join date : 10/04/2015

PisanieTemat: Fabuła   Pią Kwi 10, 2015 9:26 pm

Nieśmiertelne stworzenia od zawsze zastanawiały się czy ludzie aby na pewno powinni wiedzieć o tak zwanym drugim świecie. Zdania były podzielone, jedni twierdzili, że nie ma w tym nic złego inni zaś, że wszystkim wtajemniczonym powinno się natychmiastowo wymazać wspomnienia związane z istotami magicznymi i ich życiem. Uważali oni, że wbrew pozorom ludzie stanowią prawdziwe zagrożenie, mimo iż nie mogą się równać z potęgą istot nadnaturalnych i ich mocami. Mieli rację. Im więcej osób uświadamiało sobie, że istnieje coś więcej niż tylko szara rzeczywistość, tym więcej przeciwników innych ras zaczynało się pojawiać. Z biegiem czasu niewielkie manifestacje i uliczne zamieszki jakie miały miejsce w Londynie zaczynały przeradzać się w coś naprawdę okropnego. Informacja o nieśmiertelnych rozniosła się po całej okolicy a wszyscy śmiertelnicy sprzeciwili się przeciwko nim podejmując jedyną, według nich, słuszną decyzję… wygnać ich! Od czasu tego postanowienia magicznym stworzeniom nie żyło się już tak dobrze. Musieli zacząć się ukrywać a każdy dzień był dla nich niczym walka o przetrwanie. Nikt by się nie spodziewał, że ludzie posuną się do kroków tak drastycznych jak torturowanie i powolne unicestwianie tych, którzy im nie odpowiadali, a ponieważ nie uważali ich za ludzi nie było to dla nich niczym złym, jedynie zabiegiem mającym na celu oczyszczenie otoczenia z całej „zarazy”, jaka się w nim panoszyła. Zdarzało się, że rozsypywali rozdrobnione srebro na ciele wilkołaków, aby wypalało ich skórę, bądź uszkadzali skrzydła wróżek, aby te już nigdy nie wzniosły się w powietrze. Nieśmiertelni nie mogli patrzeć na to, co te niby beznadziejne i słabe istoty robią ich pobratymcom. Przytłoczeni całą sytuacją nieśmiertelni wytypowali po jednym przedstawicielu z każdej rasy i razem postanowili wymyślić jakieś rozwiązanie najszybciej jak to było możliwe. Po długich naradach i sporach wraz z przedstawicielem rasy śmiertelników zapragnęli stworzyć otoczony zewsząd murami Instytut, oddzielony od reszty świata nazwany „Kolebką Upadłych Aniołów”, do którego przesiedlić mieli wszystkich nieśmiertelnych. Prace nad budową posuwały się naprawdę szybko i już po kilku miesiącach ciężkiej pracy powstała część azylu i część z nadnaturalnych mogła się już tam przenosić. To rozwiązanie wydało się wszystkim najlepsze i takie się też okazało. Wraz z biegiem czasu powstał Zarząd Instytutu sprawujący najwyższą władzę nad wszelkiej maści nieśmiertelnymi. Zarząd wraz z Angielską Królową podpisali porozumienia, w których zapisano zasady dotyczące wspólnego egzystowania ras.
Z biegiem czasu śmiertelni londyńczycy na powrót zapomnieli o drugim świecie a teren instytutu został objęty ścisłą ochroną tak, aby nikt się tam nie dostał i nie poznał tajemnicy kryjącej się poza murami. Wraz z tym jak ludzie zaczynali zapominać o dawnych sporach nieśmiertelni przestali przestrzegać narzuconych im zasad i niektórzy na powrót wrócili na ulice miasta.


Jednakże...

Z biegiem lat wszystko zaczynało się zmieniać. Jak to się mówi nie każdego powinno dopuszczać się do władzy. Ciągłe rotacje w obrębie kandydatów do Zarządu doprowadziły do sytuacji, w której typowane do niego były osoby zupełnie przypadkowe. Każdy mógł tam wstąpić i chociaż przez chwilę poczuć się Panem... ale nie każdy powinien. Oczywiste, że zdrady zawsze oczekuje się od tych mrocznych, zasiadających w świecie podziemi... ale nie tym razem.
Jednemu z uskrzydlonych przedstawicieli nie na rękę było współżycie z istotami krwi niepełnej, przybrudzonej chociażby domieszką krwi innej rasy, czy też ludzką. Tą plugawą i niechcianą, ujmującą magii osobie ją posiadającą. Więc dlaczego nie miałby się ich pozbyć? Przecież wszyscy słuchają aniołów, a kiedy ten anioł miał dodatkowo niesamowity posłuch wynikający z posiadanych zdolności i wpływ na swoich "wyznawców" wszystko stawało się jeszcze prostsze.
To, co zaczęło się dziać w obrębie Instytutu zaczęło przechodzi pojęcie nawet najstarszych jego mieszkańców, którzy wiele w swoim życiu widzieli. Ci "z ubytkiem" jak to ich nazywano zostali masowo wysiedlani, a ci, którzy się sprzeciwili... cóż... opuszczali swe domy wbrew własnej woli. Po niedługim czasie na obszernych Terenach niegdysiejszej Kolebki Upadłych Aniołów przesiąkniętej magią i wypełnionej dobrami, które miały ułatwić nieśmiertelnym życie pozostała jedynie elita, śmietanka towarzyska wybrana spośród wielu. Grupa ludzi najbardziej oddana i zapatrzona w swego nowego władcę Sitriela.
Od teraz każdemu nowemu mieszkańcowi odmawiano wstępu poza mury Kolebki. Jedynie ci szlachetnie urodzeni zyskali możliwość korzystania z jej dobroci. Cała reszta przeganiana i zastraszana przez nieugiętych i bezlitosnych strażników Nowego Władcy, który silnie zaciskał swą dłoń na tchawicach istot nadnaturalnych zamieszkujących Londyn i jego okolice, zmuszona została do znalezienia sobie innego schronienia. Powstały tak zwane "Domy Nadziei" w których przynajmniej część nieśmiertelnych mogła znaleźć schronienie, reszta zmuszona była do działania na własną rękę.
Winą za wszystkie wydarzenia obarczeni zostali członkowie byłego Zarządu po którym teraz nie został nawet ślad. Uciśnieni pod panowaniem Upadłego Anioła nie widzieli dla siebie nadziei na odzyskanie dawnego życia, prześladowani już nie tyle przez ludzkich łowców, ale i Straże nowego Zarządu bezlitośnie kontrolującego nadnaturalne istoty pod każdym względem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://niesmiertelni.forumpl.net
 
Fabuła
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Po co nam fabuła jak mamy stroje z epok :: (Ego i Yuki)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nieśmiertelni ~ Kolebka Upadłych Aniołów ::   ::    K s i ę g a  w i e d z y-
Skocz do: